Przychodzi baba do lekarza …

***

Miałam umówioną wizytę u lekarza rodzinnego. Potrzebowałam kilku skierowań na podstawowe badania, skierowanie do lekarza specjalisty i innych recept na moje leki. Siedziałam i cierpliwie czekałam przed gabinetem. Na szczęście nie było tłoku, prawdę mówiąc byłam tylko ja i ktoś w gabinecie. Po kilkunastu minutach wynurzyła się zza drzwi jakaś starsza kobieta. Ja już stałam podpierając się o mojego trójnoga, gotowa powoli poczłapać w kierunki krzesełka usytuowanego  przed biurkiem lekarza, gdy nagle owa kobieta z wielkimi z przerażenia oczyma cofnęła się do gabinetu lekarskiego.

???

„Ok, pewnie czegoś zapomniała.” – Pomyślałam sobie i wciąż cierpliwie stałam i czekałam, kiedy wreszcie będę mogła ponownie usiąść i szybko załatwić, to z czym przyszłam do lekarza. Nagle słyszę jak starsza pani donośnym i drżącym ze strachu głosem zwraca się do medyka:

„… Panie doktorze!!! Tu jakaś K A L I K A czeka do Pana !!! …”

Ja, osoba obdarzona dużym poczuciem humoru i dystansem do siebie i swojego wyglądu bardzo podziękowałam Pani za troskę i zaanonsowanie mnie. Następnie, nieudolnie dusząc w sobie  wybuch śmiechu usiadłam przed lekarzem, który próbując zachować posągową twarz i stoicki spokój – chociaż z trudem mu to wychodziło – zaczął przepraszać za swoją poprzednią pacjentkę i skwitował tylko, że niektórzy nie mają wyczucia i przecież cała przychodnia nie musi słyszeć, że …

… przychodzi pani, (czytaj: kalika) do lekarza!

🙂

IMG_0920

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s