Jak najdalej ….

***

W pierwszy dzień świąt po śniadaniu, wyruszyliśmy do lasu. Świeże powietrze, szum wiatru w konarach drzew, promienie słońca padające na twarz i śpiew ptaków.

IMG_0380

Trochę gimnastyki przed obiadem też nie zaszkodzi.

IMG_0385

A drugiego dnia święta również na łonie natury. Piękna wiosna.

 

Piękne święta. Jak najdalej od stołu.

Alleluja!!!

🙂

Reklamy

WielkaNoc …

 

***

Wesołych Świąt,

radosnych i spokojnych.

Rodzinnych Świąt.

niech miłość w nich zagości.

 

***

Tradycyjnie, jak co roku Emilka z Babcią robi świąteczne ciasto. Zapach mazurka unosi się w domu, a w tle słychać inny mazurek …. E-dur op.6 No. 3 Fryderyka Chopina. Ostatnio Emi miała sprawdzian z muzyki i jest zafascynowana jego polonezami, mazurkami i innymi etiudami.

Westchnęła tylko i powiedziała, „Ach szkoda, że ten Chopin żył 200 lat temu” No cóż, tak przy okazji świąt może warto zasłuchać się w klasykę!

No ale wracając do meritum, ciasto smakuje wyśmienicie, mam nadzieję, że do poniedziałku coś jeszcze zostanie!

🙂

 

 

 

 

Ostatni turnus…

Kilkanaście zabiegów. Czasem bolało, było nieprzyjemnie. Ale ja się nie poddaję. Ostatni turnus w Krojantach. Wyjazd był możliwy tylko dzięki Waszym wpłatom. Krótka fotorelacja.

Dzień pierwszy.

Rozpoznanie terenu. Wbrew pozorom, to nie był łatwy czas i tak radosny jak na załączonym obrazku.

 

20180731_190313
Dziedziniec przed Kliniką Rehabilitacyjną w Krojantach.

…… bo już po kilku godzinach dowiedziałam się, że mój kolejny dzień będzie wypełniony od rana do wieczora następującymi zabiegami:

 

 

Dzień drugi i kolejne…

To tylko kilka fotek upamiętniających moje „cierpienia” …. nienawidzę igieł, a tu taka niespodzianka …

 

 

…. i jeszcze „coś” przyssało się do mojego karku:

20180806_134234
tzw. Vacum.

 

A to moja ręka uwięziona w czymś takim upiornym:

 

20180801_110734

Orteza „Jakaś tam ….”

…. a to nie wszystkie zabiegi. Do pokoju wieczorem wracałam jak „zbity pies”, cała obolała i zmęczona.

No cóż jak się chce coś osiągnąć, to tak trzeba.

Zakupy przez FaniMani.

Zakupy, zakupy, zakupy ….

Jeśli robisz często zakupy przez internet, a Twój sklep jest na FaniMani, to przy okazji robienia sobie przyjemności, możesz pomóc mi zbierać pieniądze na moją rehabilitację.

  1. Klikasz „Wspieraj” na moim profilu na FaniMani: https://fanimani.pl/fundacja-avalon-bezposrednia-pomoc-niepelnosprawnym/ewa-stalega-machala-940/
  2. Musisz mieć własne konto na www.fanimani.pl , zaloguj się na nie.
  3. Robisz zakupy w wybranym sklepie internetowym, klikając logo sklepu na stronie FaniMani.
  4. Sklep przekazuje część zysku na wskazane przez Kupującego subkonto!

****

Ciebie nic to nie kosztuje, a ja ….

Dziękuję

🙂

FaniMani.pl_Logotyp_podstawowy-500px_n29r26B

 

Chciałabym …

***

Kolejny początek roku, kiedy myślę o tym jak zachęcić Was do przekazywania 1% podatku na moje subkonto w Fundacji Avalon. Podatku, który trafi z powrotem do wielkiego „skarbca” państwowego. 1 % to może niewiele, ale kilkadziesiąt takich „jedynek” i uzbieram kwotę, która pozwoli mi na sfinansowanie leczenia po wylewie w prywatnej placówce rehabilitacyjnej. Ktoś może pomyśli w tym momencie „Dlaczego leczy się prywatnie, skoro są sanatoria, oddziały rehabilitacyjne w szpitalach, przychodniach?”

A ja odpowiadam:

„Tak, masz rację. Jest państwowa służba zdrowia, która świadczy usługi rehabilitacyjne”. Przeszłam już tę ścieżkę leczenia. Byłam dwukrotnie w Wojskowym Instytucie Medycznym na Szaserów w Warszawie, w Szpitalu MSWiA w Otwocku, kilkanaście razy w koszalińskiej przychodni rehabilitacyjnej, w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie przy ulicy Chałubińskiego itd, itd.

Bardzo dziękuję personelowi, który dokładał wszelkich starań, aby doprowadzić moje ciało do jako takiej funkcjonalności, ale …..  to trochę za mało, i nie tak efektywnie jak bym chciała.

***

Myślę, że gdyby nie opłacana przeze mnie dodatkowa rehabilitacja, to nie byłabym w stanie w ogóle funkcjonować, czyli samodzielnie jeść, wstawać, obracać się z boku na bok, chodzić i utrzymywać się w pionie …  Kochani, te czynności wydają się dla Was oczywiste, a ja TEGO wszystkiego musiałam się od nowa nauczyć !!!!

***

Jeszcze wielu rzeczy muszę się nauczyć od nowa, dużo pracy przede mną. Lewa ręka wymaga szczególnej uwagi, bez niej jest mi bardzo ciężko cokolwiek zrobić. Gdybym przestała ćwiczyć z profesjonalnymi fizjoterapeutami, to moje przykurcze i spastyka mięśni pogłębiały by się, a wtedy mogłabym się położyć do łóżka i czekać na ostateczność. A tego nie chcę. Chciałabym jeszcze normalnie funkcjonować.

20181026_105642

logo_1procent

KRS: 0000270809

CEL: STAŁĘGA-MACHAŁA, 940

https://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/ewa_stalega_machala_940.pdf?tmpl=component

 

Happy New Year!

Kolejny Nowy Rok. Kolejne podsumowanie przeszłości. Kolejne postanowienia na przyszłość. A bilans taki sobie. Ale zawsze jest nadzieja, że będzie lepiej, musi być lepiej, inaczej nie wstałabym z łóżka i nie rozpoczęła dnia od codziennej gimnastyki. To poprawia nie tylko kondycję ciała i rozluźnia mięśnie, ale też poprawia samopoczucie psychiczne. Najważniejsze, to myśleć pozytywnie, a wszystko się fajnie poukłada jak obrazek z puzli.

Tak sobie postanawiam. To będzie

HAPPY

New Year!

O, ja pierniczę …! Święta???

***

Już od kilku tygodni w domu unosi się zapach pieczonych pierników. I od kilku tygodni już „czujemy” te święta. Pierników z dnia na dzień ubywa, bo codziennie zjadamy po kilkanaście, lub rozdajemy w prezencie znajomym. Nawet obawiam się, czy ciasteczek wystarczy nam na tych kilka swiątecznych dni :/

 

No cóż młode pokolenie musi się wykazać i na pewno z chęcią ugniecie następną porcję ciasta. Tym bardziej, że kupiłam w sklepie internetowym jej upatrzone i wymarzone foremki do ciasta. 

 

IMG_0027

A to są pierniczki udekorowane przez Emilkę w pracowni piernikowej. Tak piękne, że aż szkoda zjeść. Aktualnie leżą i stanowią dekorację świąteczną. Kto wie, co się z nimi później stanie? 

 

Tymczasem życzę wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt! My tak będziemy je spędzać … razem, radośnie i leniwie … z piernikami, gorącą herbatą z miodem i imbirem. 

Będziemy nadrabiać zaległości z cyklu „Mamo pobawisz się ze mną?”, bo w zwykłe dni nie  ma za dużo czasu. 

🙂